Blog > Komentarze do wpisu
Kontrofensywa (3)

Jeszcze trochę i będzie zielono. Nastania wiosny kalendarzowej nigdy nie celebrowałem, czekając tęsknie, aż ją poczuję. Się człowiek zmienia wciąż i wczoraj postanowiłem datę początku wiosny godnie potraktować. Więc się ogoliłem, dozieleniłem ubranie i spędziłem z Wojtkiem miły wieczór w przyjaznym towarzystwie. I coraz więcej wskazuje na to, że niniejszy odcinek cyklu kontrofensywy wobec Wielkiej Zmarzliny będzie ostatnim. Bo mniej sensowne staje się sięganie do ciepłych wspomnień, skoro aura prze ku zmianie na lepszą. Z tą wiosną to ponoć tak jest, że w końcu przychodzi. Może zbliża się właśnie do ostaniej prostej. Tymczasem - pozdrowienia z Lizbony.


Alfama | Najstarsza część Lizbony.


Spontaniczny spacer, przypadkowa knajpa, pyszny obiad z sardynek.


Castelo de Sao Jorge.


Toaleta czynna, jak najbardziej.


Lizbońska klasyka | Kamienica w wąskiej uliczce, latarnia i pranie za oknem.


Tramwaj przemyka koło Sé Catedral, wybudowanej w XII w. przez pierwszego króla Portugalii Alfonsa I Zdobywcę.


Fado oznacza los, przeznaczenie...


Most 25 Kwietnia | Spina dwa brzegi Tagu.


Otwarty 6 sierpnia 1966 roku. Przy obecnej nazwie po rewolucji 1974 roku.


Porównanie do mostu Golden Gate w San Francisco jest uprawnione, bo oba zostały zbudowane przez tę samą firmę.


W kolejce linowej wzdłuż brzegu Tagu, nad zabudowaniami Parque das Naçoes - terenu obiektów wystawowych Expo.


Rua Augusta | Stąd zaczynaliśmy codzienną eksplorację Lizbony.


Mosteiro dos Jerónimos | Wspaniały klasztor Hieronimitów, w dzielnicy Belem. Zdjęcie z dedykacją dla Lecha Kaczyńskiego, to tu (w jego obecności) podpisywano Traktat Lizboński.


Krużganki klasztorne należą ponoć do najpiękniejszych w Portugalii.


Padrão dos Descobrimentos - Pomnik Odkrywców | Gdy go odwiedziliśmy, pod monumentem Indianie grali na andyjską nutę główny temat Vangelisa z filmu "1492. Droga do raju". Europejskie eksploracje oznaczały dla miejscowych tragedie ich cywilizacji. Dzisiaj szukają zarobku właśnie tutaj.


Cabo da Roca | najdalej na zachód wysunięty europejski przylądek.

Więcej zdjęć tutaj.

sobota, 21 marca 2009, dziennikrozterek

Polecane wpisy

  • Blog pod nowym adresem

    Przeniosłem się na własne włości. Parę miesięcy temu zdecydowałem się reaktywować bloga po ponad rocznej pauzie. W tym czasie przeleciało sporo ciekawych temat

  • Wieści z frontu

    Kiedyś, podczas rodzinnego spotkania, Babcia Hanusia wyjęła z szafki pożółkłe papiery i pokazała nam plany domu. W teczce, obok zatwierdzonego przez bydgoski ma

  • Videoblog: Misja publiczna

    Ile jest warta misja publiczna? W takim np. internecie – przestrzeni realnego całkiem biznesu? Postanowiłem to zbadać. Wystarczy wejść na stronę pierwszeg

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: carino, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/27 21:55:29
ach, wiesz, nawet brak słów żeby komentować tę zimę... Przede wszystkim nie lubię ciemności, która nastraja mnie depresyjnie, bo słońce jest wtedy, gdy ja siedzę w pracy przy sztucznym świetle... czekam na ciepłe, długie, letnie i oby nie samotne wieczory!!!...

Creative Commons License
Treść tego bloga jest dostępna na: licencji Creative Commons: Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Bez utworów zależnych 2.5 Polska.